Sasanki

    ***   Najbardziej w wiośnie kocham te pierwsze promienie słońca, które wyganiają z domu wszystkich. Te pierwsze spacery po mieście w lżejszych ubraniach. Te wyjścia, kiedy to załatwienia, które sobie zarządzam nie są konieczne i dlatego właśnie takie miłe. Tak, jak na przykład te, że trzeba kupić kwiaty na stół albo że koniecznie, ale to koniczne potrzebuję świeżych warzyw i owoców, na już 😉 You know what I mean :)) Wtedy to najczęściej wyruszam na cieszyński rynek i na jego główną ulicę- Głęboką. Tam właśnie najczęściej zakwitają pierwsze sasanki, zawilce, pierwiosnki, krokusy i żonkile. Tam na jesień najszybciej spadają liście i starymi, dobrymi dłońmi są układane w piękne bukiety, tam najpierw pokazują się orzechy laskowe albo włoskie, już wyłuskane, żeby było nam łatwiej. W zimie to tam najlepiej kupować ciepłe rękawice z jednym palcem z prawdziwej wełny w pięknych, prostych kolorach. Bo tam moi państwo przesiadują Staruszki. Mają […]

Inna wiosna

      ***     Doskonale pamiętam dzień, kiedy robiłam te zdjęcia. To był bardzo miły i spokojny poranek. Pamiętam, jak cieszyłam się z zakupionych tego dnia ziół, jak obsadzałam kwiatami balkon, jak mocno tego dnia czułam wiosnę… Od tamtego dnia minęło trochę czasu… jak mgnienie oka. Nawet nie przypuszczałam, w jak innym czasie będę do tamtego momentu wracać, ile się zmieni… Nigdy nie przyszłoby mi od głowy, że życie może się tak diametralnie zmienić, że będą zmuszona do zupełnie innej rzeczywistości, że inne rzeczy będą cieszyć. Na początku wydawało się to niemożliwe do wyobrażenia, a co dopiero do zrobienia. Ale… człowiek potrafi odnaleźć się w każdych warunkach… Historia już nie raz tego dowiodła, niestety. I choć marzę, żeby świat wrócił do równowagi, to cieszę się z mojej umiejętności dostosowywania się do nowego. Cieszę się z kochającej rodziny, z którą zamknięcie to przyjemność, a nie męka, z pasji, jaką […]

Szklana tablica, czyli w kim kocha się projekt Ali

      ***     Cześć i czołem! Dzisiaj w końcu postanowiłam uporać się z tematem, z którym chciałam wyjść do Was od dawna, ale ciągle coś odciągało od niego moją uwagę. Szklane tablice, bo o nich mowa to moja nowa miłość, o której chciałam opowiedzieć. To, że kocham niezmiennie tablice kredowe pewnie wiecie, ale przyszedł czas na wypełnienie pojemnego serca czymś nowym, więc oto są- szklane tablice. Zaprezentowałam Wam je w grudniu na otwarciu pracowni, miały być stałą częścią projektu Ali. Niestety koronawirus wszystkim zamieszał i jestem zmuszona odłożyć swoje plany z robieniem ich na później. Dlaczego? Ano dlatego, że ramy, których używam do robienia tablic są przeze mnie starannie wyszukiwane w przeróżnych miejscach, zazwyczaj bardzo tłocznych, a w tej sytuacji kompletnie niedostępnych. Robiąc tablice, czy to szklane czy kredowe, staram się, żeby każda użyta przeze mnie rama miała to “coś”. Każda musi być wyjątkowa, bo tylko wtedy […]

Nowa zima

    ***     Zima. Zima w obecnych czasach… dla osoby, która pamięta puchaty śnieg skrzący się w słońcu, mróz, który nielitościwie szczypał w policzki, odmrażał palce i “pachniał” świeżości, współczesna zima jest nijaka. Bez wyrazu, wręcz smutna. Narzekało się kiedyś na ten śnieg, którego dzisiaj nam brakuje, oj narzekało. Że odśnieżanie, że trzeba iść do szkoły ubranym jak niedźwiedź, że dłuży się okrutnie… a dziś chętnie by się do tego wszystkiego wróciło. Do przemoczonych butów, bo nie było tych dzisiejszych, wypaśnych, do wełnianych skarpet robionych przez babcię, których się szczerze nienawidziło, bo gryzły. Wróciło by się, do tego mleka z czosnkiem i miodem, który mama kazał pić, bo w przypływie ekstazy człowiek najadł się śniegu a potem chorował… Minęło to. Jest nowe. Czy dobre, okaże się za jakiś czas. Jedno wiem- szanujmy to, co mamy tu i teraz. Co z tego, że jest inaczej, co z tego, że […]

Apartamenty Willy Walls i projekt Ali jako instawyjadacz

    ***     No więc siedzę sobie, czytam książkę, bardzo mądrą i w zasadzie wszystko mam w nosie. A skąd się wziął mój nastrój? Otóż pewnego wtorku pędząc przez miasto jak szalona, na bezdechu, odebrałam telefon. Miły głos poinformował mnie, że apartamenty Willy Walls chciałyby mnie gościć u siebie. Nieważne kiedy, ważne żebym była. “Oho” myśle sobie. Naciagacze. I już już miałam powiedzieć, że ja jestem bystra osoba i że nie dam się nabrać, żeby mi dać święty spokój, bo idę kupić gitarę, nie mam czasu i że “hahaha” takie rzeczy może i zdarzają się na świecie, ale nie w Cieszynie i nie mnie. Może jakimś celebrytom albo wziętym instagramerom, którzy jak wszyscy wiedzą, żyją z tego i mają się jak pączki w maśle. Ja co najwyżej wygram pudełko mandarynek w sklepie i to tylko wtedy, kiedy zasłużę sobie na to dużymi zakupami. I już miałam to na […]

Wieczór kolędowy z diafilmami

      ***   Wieczór kolędowy z diafilmami zorganizowaliśmy razem z Grzegorzem Ptakiem 29 grudnia 2019 roku. W zasadzie to był jego pomysł, a ja weszłam w to jak w masło. Idea była taka- będziemy kolędować przy żywej muzyce, a w chwilach wytchnienia puścimy bajki z diafilmu. Wyszło super. Franek Ptak grał na akordeonie, Grzegorz uderzał w bębny, a cała reszta śpiewała, ile sił w gardłach. Potem role się odwracały i stery przejmowała Mariola Ptak, która czytała ruskie bajeczki, a Grześ z drabiny obsługiwał rzutnik. :)) Między tym wszystkim było pyszne wino, ciepła herbata i mocno świąteczna, piernikowa babka wyciągnięta prosto z pieca. Pachniało w całej kamienicy! Impreza była bardzo kameralna… przekrój wiekowy od 0 do 80 lat 🙂 Dzieci były zachwycone bajkami, które, umówmy się, znacznie różniły się od tego, co znają z telewizji. Widać było, że ich wyobraźnia mocno pracuje. Dorośli z kolei przypominali sobie swoje dzieciństwo […]