Wiedeń- szybki wypad na kawę

    ***     Łatwo poznacie po mojej fryzurze, że te zdjęcia czekały na publikację równiuteńki rok. Nie robi to większej różnicy, bo wydaje mi się, że przez ten czas Wiedeń wcale nie zbrzydł i że w dalszym ciągu warto go odwiedzić. Nie ma co ukrywać, że z Cieszyna do Wiednia to rzut beretem, więc ktoś taki jak ja może sobie po prostu wyskoczyć tutaj na kawę i jeszcze tego samego dnia wrócić do domu. Nie sądźcie, że to moja codzienna praktyka, ale wiedźcie, że gdybym tylko mogła to bym tak robiła. Ten wpis to równowaga do posta o Cieszynie. Niech to będzie komplet. Zostawiam Was ze zdjęciami i szczerym zapewnieniem, że Wiedeń jest najpiękniejszym miastem w jakim byłam.     ***                                              

Cieszyn, mały Wiedeń

  *** Słuchajcie, wakacje już minęły, zaczął się natomiast sezon na wyjazdowe weekendy. Dlatego postanowiłam przyjść z pomocą wszystkim tym, którzy nie wiedzą, gdzie się wybrać, szukają ciekawych miejsc, chcą zwiedzić ładne miasta. Jedzicie do Wiednia! A jak nie możecie tak daleko, to przynajmniej do Cieszyna! 😉 A najlepiej i tu, i tu! Dlaczego? Bo to piękne i ciekawe miejsca, które zwiedza się nonszalancko. Co to oznacza? Otóż nie trzeba pokonywać tysiąca kilometrów wzdłuż i wszerz, chodzić po deptakach tam i z powrotem. Wystarczy wybrać jedną z kawiarnii, zamówić kawę i chłonąć atmosferę miasta. Moim zdaniem to najlepszy sposób na poznanie klimatu zarówno Wiednia, jak i Cieszyna. A jak kawa zacznie już działać i nogi same będą chciały być w ruchu, to wtedy wstaniecie lekko z krzesła i ruszycie w miasto i jego historię.    Trochę historii Co łączy te dwa państwa? Otóż moi państwo- wspólna przeszłość. Księstwo Cieszyńskie było […]

Home Tour, czyli jak to robi Tikkurila, Wnętrza Zewnętrza i projekt Ali

    ***     Cześć! Przychodzę do Was z mega fajną historią, która ostatnio mi się przytrafiła. Część z Was już wie, a część pewnie dowie się z tego wpisu, że w ostatni dzień wakacji odwiedzili mnie Magda i Piotr z bloga Wnętrza Zewnętrza. Jestem pewna, że ich znacie, lubicie i oglądacie. Naszą znajomość zapoczątkowała marka Tikkurila, która poprosiła Magdę i Piotra oraz mnie, żebyśmy nakręcili home tour z mojego mieszkania. Przyznam się Wam szczerze, że nawet się nie zastanawiałam czy się zgodzić, weszłam w to w ciemno. Bardzo chciałam zorganizować u siebie taki spacer już od dawna, ale niestety nie dysponowałam ani odpowiednim sprzętem, ani znajomymi, którzy ewentualnie mogliby mi pomóc coś takiego zorganizować. Magda i Piotr zrobili to mega profesjonalnie. Mają już duże doświadczenie — prowadzą na You Tube kanał, na którym oprowadzają po mieszkaniach, które odwiedzili oraz dzielą się na nim wnętrzarskimi poradami. Bardzo ucieszyłam się, […]

Wesele w lato, czyli luz w gaciach i radość trwania

      ***     Lato zawsze będzie kojarzyć mi się z biesiadami i plenerowymi imprezami. To taki czas, kiedy można w bardzo szybki sposób zorganizować nonszalanckie spotkanie ze znajomymi, bez większego wysiłku zrobić mini przyjęcie albo postawić wszystko na jedną kartę i wziąć ślub.  Pamiętam doskonale te czasy, kiedy to przygotowania do wesela trwały okrąglutki rok. Najpierw trzeba było utuczyć świnie i zgromadzić tony półproduktów, z których później wiejskie kucharki gotowały jedzenie przez calutki tydzień. Pamiętam to, jak Boga kocham! Pamiętam kilometry makaronu, suszącego się na wykrochmalonych ścierkach, pamiętam łabędzie z ciasta pływające w rosole, pamiętam rozgorączkowaną babcię, która martwiła się, czy aby smalec do smażenia kotletów się nie zepsuł, bo upał i facetów, którzy, delikatnie mówiąc, mieli wszystko to w poważaniu i od rana raczyli się Żytnią. No i nas dzieci. Sieroty jednej nocy, które tego jednego dnia mogły biegać sobie do białego rana, bo wszyscy byli […]

Lato jest świętem! Jak urządzić letni salon na balkonie? 5 sposobów

    ***     Lato jest świętem! Świętem, które należy obchodzić hucznie i radośnie, zasługuje na szampana i luksus.  Po wielu miesiącach spędzonych w zamknięciu bez słońca zasługujemy na chwilę relaksu. Myślę, że lato właśnie po to zostało stworzone- żebyśmy mogli nabrać dystansu do codzienności, męczących zadań i wysiłku, który podejmujemy każdego dnia. Grzechem było by nie skorzystać z tego dobrodziejstwa. Ten, kto ma hajs albo bogatych ojców, spakuje walizki i poleci na daleką wyspę z białym piaskiem i lazurowym morzem. Reszta zostanie i będzie zawiścić albo wpadnie w depresję. Są też tacy, którzy wezmą się do roboty i przygotują dla siebie najlepsze wakacje bez wychodzenia z domu. Uwierzcie mi, że można! Przez wiele lat nie wyjeżdżałam nigdzie na wakacje, bo najnormalniej w świecie nie było mnie na to stać. To znaczy byłoby, gdybym zmieniła swoje priorytety. A priorytetem było kupienie i urządzenie mieszkania. Poświęciliśmy z Piotrem na to […]

Gotowi na zmiany

*** W naszym domu jeszcze zimowo, ale już nie świątecznie. To jedne z ostatnich kadrów z choinką w tle. Zrobione wtedy, kiedy choinka jeszcze pachniała, a my byliśmy w bardzo świątecznych nastrojach. Kilka kadrów z zimowych wypadów, trochę śniegu i bieli. Oto, co zostało po grudniu. W oknie zaś Balladyna… chyba wypatruje pierwszych oznak wiosny. Styczeń nie okazał się dla niej łaskawy i przez trzy tygodnie, regularnie odwiedzała weterynarza i choć była bardzo dzielna to wszyscy mieliśmy już dość. Kilka kroplówek, badania krwi, zastrzyki, zmiana karmy i duuużo miziania i myślę, że jakoś z tego wyjdzie. Ten nasz kotek taki zestresowany i wrażliwy reaguje na wszystkie zmiany zachodzące w domu. Dogłębnie przeżyła przyniesienie choinki, a potem jej wynoszenie. A mój dzielny mąż pociął drzewko i pozostało nam z niego tylko wspomnienie. Ale nie tęsknię już- cieszę się na nowe.   Ściskam Was serdecznie i ogłaszam chwilę przerwy- komputer domaga się […]