Święta w czasach zarazy

    ***     Dzień dobry kochani! Nadeszły święta. Czekaliśmy na nie pełni niepokoju i niepewność. Zastanawialiśmy się jak to będzie, czy wirus już wtedy nas opuści, czy będziemy mogli wrócić do normalności… I choć raczej nikt nie wierzył, że wszystko rozejdzie się po kościach i że będzie można normalnie żyć, to wszyscy jednak mieliśmy nadzieję… Po raz kolejny okazało się, jak na niewiele rzeczy w życiu mamy wpływ… Te święta niestety są dla nas zupełnie inne niż wszystkie. Chociaż co roku jesteśmy tylko w swoim gronie, czyli Piotr, dzieci i ja, to zawsze jednak przychodzi moment na wspólną kawę z resztą rodziny.  W tym roku tego nie doświadczyliśmy. Zgodnie z zarządzeniami siedzimy w domu i dbamy o siebie. Jedyne nasze wyjścia to samotne spacery z dziećmi, które niezależnie od wszystkiego potrzebują ruchu i świeżego powietrza. Poza tym nie kontaktujemy się z nikim. No chyba, że weźmiemy pod uwagę […]

Wiosenna sesja

      ***   Dzień dobry kochani! Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami wiosenną sesją, którą wykonałam w Niszy chwilę przed tym, jak zamknęli nas wszystkich na cztery spusty. Jeszcze udało się kupić kwiaty i wypożyczyć potrzebne dekoracje. Kalinka, która wtedy jeszcze chodziła do szkoły, zgodziła się być moją modelką. Oczywiście późnej dołączyła do niej Janeczka, ale efekty sesji z nią w roli głównej pokażę Wam innym razem 🙂 To w zasadzie jedna  z moich pierwszych sesji w tym roku. Bardzo czekałam na ten moment, kiedy znowu będę mogła robić aranżacje i je fotografować. Ciągle coś stawało na przeszkodzie, żeby zejść do Niszy i spokojnie popracować. A to pogoda, która odbierała mi niezbędne do pracy światło, a to goście, którzy zazwyczaj licznie wpadają do nas do domu, a to choroby dziewczyn, bo okres zimowy zawsze musimy odpowiednio przechorować… I tak odkładałam swoją pracę dzień po dniu… W końcu jednak […]

Wielkanoc III

        ***     Cześć i czołem! Jak Wasze przygotowania do świąt? Czy macie już przygotowana menu? Wiecie czym udekorujecie świąteczny stół? Ja, jak widzicie poszalałam  i z braku laku użyłam tego, co miałam akurat pod ręką, czyli trzech kilo jabłek 🙂 Da się? Da się! :))) Nie ma co spinać się w poglądach przecież. Jabłka równie dobrze mogą nas cieszyć i na wiosnę i na jesień. A tak serio, to pamietam, jak jakiś czas temu użyłam w swojej sesji wielkanocnej siano jako dekorację. Pamiętam komentarze pod zdjęciami, że chyba pomyliły mi się święta… i pamiętam, co działo się później- siano dumnie wkroczyło na wielkanocne stoły i co drugie zdjęcie na insta było z siankiem ;))) Życie… Tak to właśnie jest- przywiązujemy się do jednych rozwiązań i czasem nie chcemy odpuścić. To bez sensu. Dlatego u mnie na stole z pewnością będą nieoczywiste rozwiązania, bo nie boli […]

Szklana tablica, czyli w kim kocha się projekt Ali

      ***     Cześć i czołem! Dzisiaj w końcu postanowiłam uporać się z tematem, z którym chciałam wyjść do Was od dawna, ale ciągle coś odciągało od niego moją uwagę. Szklane tablice, bo o nich mowa to moja nowa miłość, o której chciałam opowiedzieć. To, że kocham niezmiennie tablice kredowe pewnie wiecie, ale przyszedł czas na wypełnienie pojemnego serca czymś nowym, więc oto są- szklane tablice. Zaprezentowałam Wam je w grudniu na otwarciu pracowni, miały być stałą częścią projektu Ali. Niestety koronawirus wszystkim zamieszał i jestem zmuszona odłożyć swoje plany z robieniem ich na później. Dlaczego? Ano dlatego, że ramy, których używam do robienia tablic są przeze mnie starannie wyszukiwane w przeróżnych miejscach, zazwyczaj bardzo tłocznych, a w tej sytuacji kompletnie niedostępnych. Robiąc tablice, czy to szklane czy kredowe, staram się, żeby każda użyta przeze mnie rama miała to “coś”. Każda musi być wyjątkowa, bo tylko wtedy […]

Nowa zima

    ***     Zima. Zima w obecnych czasach… dla osoby, która pamięta puchaty śnieg skrzący się w słońcu, mróz, który nielitościwie szczypał w policzki, odmrażał palce i “pachniał” świeżości, współczesna zima jest nijaka. Bez wyrazu, wręcz smutna. Narzekało się kiedyś na ten śnieg, którego dzisiaj nam brakuje, oj narzekało. Że odśnieżanie, że trzeba iść do szkoły ubranym jak niedźwiedź, że dłuży się okrutnie… a dziś chętnie by się do tego wszystkiego wróciło. Do przemoczonych butów, bo nie było tych dzisiejszych, wypaśnych, do wełnianych skarpet robionych przez babcię, których się szczerze nienawidziło, bo gryzły. Wróciło by się, do tego mleka z czosnkiem i miodem, który mama kazał pić, bo w przypływie ekstazy człowiek najadł się śniegu a potem chorował… Minęło to. Jest nowe. Czy dobre, okaże się za jakiś czas. Jedno wiem- szanujmy to, co mamy tu i teraz. Co z tego, że jest inaczej, co z tego, że […]

Apartamenty Willy Walls i projekt Ali jako instawyjadacz

    ***     No więc siedzę sobie, czytam książkę, bardzo mądrą i w zasadzie wszystko mam w nosie. A skąd się wziął mój nastrój? Otóż pewnego wtorku pędząc przez miasto jak szalona, na bezdechu, odebrałam telefon. Miły głos poinformował mnie, że apartamenty Willy Walls chciałyby mnie gościć u siebie. Nieważne kiedy, ważne żebym była. “Oho” myśle sobie. Naciagacze. I już już miałam powiedzieć, że ja jestem bystra osoba i że nie dam się nabrać, żeby mi dać święty spokój, bo idę kupić gitarę, nie mam czasu i że “hahaha” takie rzeczy może i zdarzają się na świecie, ale nie w Cieszynie i nie mnie. Może jakimś celebrytom albo wziętym instagramerom, którzy jak wszyscy wiedzą, żyją z tego i mają się jak pączki w maśle. Ja co najwyżej wygram pudełko mandarynek w sklepie i to tylko wtedy, kiedy zasłużę sobie na to dużymi zakupami. I już miałam to na […]