Łucja Kowalczyk- sztuka abstrakcyjna

      ***     Sztuka abstrakcyjna to jedna z tych rzeczy w życiu, która bardzo długo była przeze mnie nierozumiana i nie brana poważnie pod uwagę. Nie zdziwiłabym się, gdybyście mieli podobnie. Mając do wyboru obrazy z treścią, a te „nie wiadomo o czym” zawsze wybierałam te pierwsze. Dlaczego? Powód był bardzo prosty- nie rozumiałam sztuki abstrakcyjnej. Albo jeszcze inaczej- wydawało mi się, że powinnam ją rozumieć, a ni w ząb się na tym nie znałam. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałam Łucję Kowalczyk- malarkę z Cieszyna. To ona pierwsza zaczęła opowiadać mi o tym, żeby wyzbyć się schematów w patrzeniu na obraz, że nie trzeba się na tym znać, że wystarczy czuć. Według niej na tym właśnie polega odczytywanie sztuki- jeśli oddziałuje na twoje emocje, to jest dobra i nie ważne, co o tym samym obrazie, rzeźbie czy czymkolwiek innym, sądzi osoba stojąca obok. Obraz ma się podobać […]

Dzień Mamy

    *** Zwykła środa. Dzień, jak co dzień. A może właśnie nie… Bo od kilkunastu lat, pomimo monotonnej codzienności, wiem, że każdy dzień będzie wyzwaniem. Że nauczę się czegoś nowego, pokonam swoje kolejne ograniczenia i poszerzę swoje horyzonty. Macierzyństwo to mój uniwersytet, a dzieci to moi najlepsi nauczyciele. Zwykła środa, a ja dowiedziałam się tylu fascynujących rzeczy o moich dzieciach. Dziś miałam lekcje z tolerancji i akceptacji. Zajęcia z cierpliwości idą mi coraz lepiej. Z opanowania mam czwórkę z plusem, a z uważności między trzy a cztery. Najgorsza jestem z animacji- nie lubię się bawić. Za to ze zrozumienia daję sobie mocną piątkę. Co najważniejsze moje lekcje nigdy się nie kończą. Czasem mam luzy i biegam po boisku bezczynności, ale później potrafią wjechać takie rzeczy, że wydaje mi się, że obleję całe życie. Moi nauczyciele są bardzo wymagający, ale też bardzo empatyczni. Zawsze dostanę drugą szansę. A jak już […]

Współpraca. Nutridome i projekt Ali

    ***   Współprace to coś, co bardzo lubię. Dlaczego? Bo zawsze jest to dla mnie moment wyjścia ze strefy komfortu. Bywa to dla mnie bardzo trudne i stresujące, ale na koniec zawsze okazuje się, że było warto. Najczęściej pracuję sama. Nikt mnie nie podgląda, wszystko robię w swoim tempie. Mogę pozwolić sobie na wiele prób i wiele błędów zanim osiągnę to, czego chcę na zdjęciach czy w aranżacji. Nikt nie widzi procesu mojej pracy, za to efekt końcowy wszyscy. Nikt też nie narzuca mi swojej wizji. Ze współpracami sprawa wygląda nieco inaczej. Już od samego początku jestem zobowiązana do wypełnienia wymagań, które stawia przede mną firma. I już ten etap jest fascynujący. Trzeba się dostroić, wyjść ze swoich schematów, spróbować czegoś nowego. Może dlatego tak te współprace zapadają mi w pamięć, bo wchodzę na zupełnie inny etap pracy. Nastrajam się i szukam wyjątkowości w pozornie codziennych i prostych […]

Aranżacja pokoju dziecięcego

      ***   Pokoje dziecięce to raj dla dekoratorów i projektantów. Tutaj można pozwolić sobie na wiele, a co najfajniejsze, zrealizować wszystkie swoje dziecięce marzenia. Przyznajcie się, kto z Was aranżował pokój swojego dziecka, biorąc pod uwagę przede wszystkim swoje marzenia z dzieciństwa? Dekoracyjne domki dla lalek, huśtawka w pokoju, ściana wspinaczkowa i jeszcze całe mnóstwo gadżetów, bez których nasze dzieci i tak dały by radę wyrosnąć na porządnych ludzi 🙂 To wszystko cieszy nas- dorosłych. Ale co tu dużo gadać, fun to fun. W życiu też trzeba mieć trochę frajdy, szczególnie, kiedy wydaje się ciężką kasę na rzeczy dla dzieci. Bo wiecie jak jest- im gorsze dziadostwo tym dzieci bardziej zachwycone. To my mamy potrzebę posiadania lnianych narzut w delikatne wzorki. Nasze pociechy, gdyby mogły wybierać, wzięłyby z pewnością pluszowy kocyk z tęczowym jednorożcem. Spoko gdyby był tam jeszcze brokat. Sprawdziłam to na własnej skórze :)) Wszystko, […]

Na przekór

    ***   No musiało się to stać. Po wielu próbach dogodzenia internetom i nieudolnym tańczeniu do tej dziwnej i niezrozumiałej dla mnie muzyki, jaką jest czytelność, SEO i to wszystko, co z tym związane, postanowiłam się zbiesić. Serio, to nie dla mnie. Zresztą tylko spójrzcie na wszystko to, co do tej pory tutaj zrobiłam. Karierą tego nazwać nie można. Tutaj z pewnością jej nie zrobię, bo nie jestem sterowalna. Nie lubię grać w cudzą grę. Denerwują mnie zasady, a już szczególnie takie, których sensu kompletnie nie widzę, nie rozumiem. Uważałabym może inaczej, gdyby zależało mi na klikalności, ale serio, mam to w nosie. Cieszy mnie każda osoba, która tutaj się pojawia i zostawia ślad swojej obecności. Jeśli będą dwie, to dla mnie są to aż dwie bliskie mi osoby. Dlaczego bliskie? Bo, jak sądzę, pojawiają się tutaj z powodu podobnego widzenia świata. Mnie wystarczy. To już świetna liczba […]

Kalendarz adwentowy

    ***   Grudzień to wspaniały miesiąc, uwielbiam emocje mu towarzyszące. Stan oczekiwania i podekscytowania towarzyszy mi od początku adwentu. Lubię te uczucia i z reguły staram się utrzymać je w sobie do samych świąt, na bardzo wysokim poziomie ma się rozumieć:). Oczywiście codzienność chce mnie wiele razy sprowadzić do parteru, ale ja mam na nią jeden, niezawodny sposób- kalendarz adwentowy na zadania. Prowadzenie kalendarza adwentowego to w naszym domu tradycja stara, co najmniej tak bardzo jak, Kalina. To dla niej stworzyłam pierwszy kalendarz. Do dziś pamiętam, jak przyklejałam na wielką dechę koperty z szarego papieru, a do środka wkładałam zadania. Dzisiaj za taki kalendarz służy nam stara tablica na klucze z jednego z czeskich kościołów. Ma akurat dwadzieścia cztery haczyki, na których zawiesiłam lniane woreczki z numerkami. Woreczki są dość małe i mogą pomieścić, co najwyżej karteczkę i dwa cukierki. Nasz kalendarz nigdy nie zawierał prezentów. Zawsze niespodzianką były […]