Moja pierwsza i jedyna sesja kobieca. Osobisty poradnik

    ***     Z tego zdjęcia uśmiecham się do Was naprawdę szczęśliwa. Uśmiecham się tutaj uśmiechem mojej mamy, co właśnie sobie uświadomiłam. Kiedy zdecydowałam się na tą sesję miałam naprawdę świetny czas i byłam w świetnej formie, zarówno fizycznej jak i psychicznej. To moja pierwsza i jedyna sesja kobieca, jaką sobie zrobiłam. Nigdy nikomu nie zgodziłam się pozować, bo jak wiecie, każdy fotograf najlepiej czuje się po drugiej stronie aparatu. Zresztą, nie mam talentu do przybierania min i póz. Mam dosłownie dwóch, trzech fotografów, z którymi zdecydowałabym się współpracować. Na dodatek najlepiej, żeby zdjęcia były robione z ukrycia i na olbrzymim luzie, bo inaczej krępuje mnie cała ta sytuacja. A przecież wiadomo, że z takimi uczuciami  jak zmieszanie czy zawstydzenie nie da się komuś zrobić dobrych zdjęć. Nie ma rady, trzeba być wyluzowanym. Oczywiście można napić się wina, ale to propozycja dla odważnych- zdjęcia po nim wcale nie muszą […]

Lato. 3, 2, 1, 0 start?

    ***     Dzień dobry!Ja wiem, że lato już w pełni. Ba! Pesymiści mówią nawet, że to już jego połowa, ale dla mnie ono zaczęło się dopiero teraz. Dlaczego? A no dlatego, że dopiero teraz pozwoliłam sobie na wakacyjny vibe. Może to za sprawą czytelniczych wakacji, na które wybrałam się z Kaliną (standardowo do Krakowa, ale o tym opowiem Wam w innym poście)? Może dlatego, że wcześniej byłam zbyt oszołomiona zmianą pór roku? Zauważyłam, że przeskok z zimowo- wiosennej aury na letnią i aklimatyzacja zajmują mi coraz więcej czasu. Nie wiem. Tak czy inaczej mam lato! Ostatnie miesiące nie są jakieś szczególne pod względem luzu i spokoju. Przyznam się Wam, że już dawno nie czułam się tak po prostu „dobrze”- spokojnie i bezpiecznie. Myślę, że to ogólne napięcie, które czuję mocno wpływa na to, że nie umiem odczuwać radości tak, jak kiedyś. Kiedyś z wielką łatwością wpadałam w stany […]

Abstrakcja w aranżacjach. Obrazy Łucji Kowalczyk

    ***     Cześć i czołem,dzisiaj mam dla Was coś specjalnego – obrazy Łucji Kowalczyk w zupełnie nowych aranżacjach. Specjalnie na tą sesję wynajęłam nawet mieszkanie.Co innego jest widzieć obrazy w pracowni, galerii, czy w pięknie wystylizowanych przestrzeniach, a co innego zobaczyć je we wnętrzach naszych mieszkań. Czasami całkiem trudno jest wyobrazić sobie, jak mogą wyglądać u nas i właśnie po to powstała ta sesja. Specjalnie wybrałam pomieszczenia, które są sercem domu. Kuchnia, przedpokój i sypialnia. Ważne, żeby to, co nas inspiruje, zachwyca i co nam się podoba, było w zasięgu naszego wzroku. Owszem w moim salonie centralne miejsce zajmuje pokaźnych rozmiarów obraz, ale lubię też, kiedy obrazy znajdują się w zaskakujących, mniej oczywistych miejscach. Witryna w kuchni, wolna przestrzeń nad kuchennym stołem, to moim zdaniem idealne miejsce na sztukę. Sztuka we wnętrzu musi żyć. Nie jest konieczne budowanie jej ołtarzy, wystarczy mieć ją w zasięgu wzroku. Kiedy […]

Dzień Dziecka

      ***     Dzień Dziecka. Bardzo ważny dzień. Lubię go. Nie dlatego, że można bezkarnie objadać się czekoladą i lodami. Nawet nie dlatego, że wszystkie szaleństwa są tego dnia dozwolone. Lubię Dzień Dziecka przede wszystkim dlatego, że zawsze wtedy robię sobie refleksję na temat bycia dzieckiem. Przypominam sobie, jak to było, kiedy ja nim byłam i uważniej obserwuję teraźniejszość i dzieciństwo moich dzieci. To czego się przez ten czas dowiaduję zostaje we mnie na długo. Na przykład to- mam 8 lat i jeszcze tego nie rozumiem, ale codziennie mam ataki paniki. Są tak mocno wpisane w moją codzienność, że do dwudziestego roku życia mają we mnie pełne przyzwolenie na istnienie. Dopiero potem, po latach okaże się, że doprowadziły mnie do chorób somatycznych i depresji. Że depresję miałam jako bardo młody człowiek i nawet o tym nie wiedziałam. Że potrzebowałam stać się dorosła i pochylić nad sobą, ukoić […]

Łucja Kowalczyk- sztuka abstrakcyjna

      ***     Sztuka abstrakcyjna to jedna z tych rzeczy w życiu, która bardzo długo była przeze mnie nierozumiana i nie brana poważnie pod uwagę. Nie zdziwiłabym się, gdybyście mieli podobnie. Mając do wyboru obrazy z treścią, a te „nie wiadomo o czym” zawsze wybierałam te pierwsze. Dlaczego? Powód był bardzo prosty- nie rozumiałam sztuki abstrakcyjnej. Albo jeszcze inaczej- wydawało mi się, że powinnam ją rozumieć, a ni w ząb się na tym nie znałam. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałam Łucję Kowalczyk- malarkę z Cieszyna. To ona pierwsza zaczęła opowiadać mi o tym, żeby wyzbyć się schematów w patrzeniu na obraz, że nie trzeba się na tym znać, że wystarczy czuć. Według niej na tym właśnie polega odczytywanie sztuki- jeśli oddziałuje na twoje emocje, to jest dobra i nie ważne, co o tym samym obrazie, rzeźbie czy czymkolwiek innym, sądzi osoba stojąca obok. Obraz ma się podobać […]

Dzień Mamy

    *** Zwykła środa. Dzień, jak co dzień. A może właśnie nie… Bo od kilkunastu lat, pomimo monotonnej codzienności, wiem, że każdy dzień będzie wyzwaniem. Że nauczę się czegoś nowego, pokonam swoje kolejne ograniczenia i poszerzę swoje horyzonty. Macierzyństwo to mój uniwersytet, a dzieci to moi najlepsi nauczyciele. Zwykła środa, a ja dowiedziałam się tylu fascynujących rzeczy o moich dzieciach. Dziś miałam lekcje z tolerancji i akceptacji. Zajęcia z cierpliwości idą mi coraz lepiej. Z opanowania mam czwórkę z plusem, a z uważności między trzy a cztery. Najgorsza jestem z animacji- nie lubię się bawić. Za to ze zrozumienia daję sobie mocną piątkę. Co najważniejsze moje lekcje nigdy się nie kończą. Czasem mam luzy i biegam po boisku bezczynności, ale później potrafią wjechać takie rzeczy, że wydaje mi się, że obleję całe życie. Moi nauczyciele są bardzo wymagający, ale też bardzo empatyczni. Zawsze dostanę drugą szansę. A jak już […]